Po obrazy "Likwidacja" aktor Siergiej Маковецкому dzwonili ludzie i mówili: dziękuję, że tak pięknie mówisz. Po filmie "Pop" znajomi księża twierdzili: nie ksiądz, ale bardzo fajne. Rola Чикатило aktor nie chciał grać, wstydząc się zrobić to tak przekonująco, że publiczność pokocha bestii...

Rozmowa z Маковецким wydarzył się w dniu wyższej premiery spektaklu w jego rodzinnym teatru im. E. wachtangowa "Uśmiechnij się do nas, Panie" — w sztuce-przypowieści Grzegorza Кановича o drodze starców-żydów do Wilna, gdzie syn jednego z nich (bohatera Маковецкого) próbował na życie gubernatora. Aktor przyznał, że myśli o czym innym mu teraz trudno, ale i mówić o sztuce — nie łatwiej, boi się расплескаться.

- Reżyser spektaklu "Uśmiechnij się do nas, Panie!" Римас Туминас nazwał sztukę swoją odpowiedzią na "chaos świata, w którym wszyscy jesteśmy tylko zakładników w pewnej politycznej i finansowej grze"... czy Masz poczucie zakładnika, pionki?

- Nie, pionkiem ja się nie czuję. Ale trudno mi zrozumieć, jak sam decyduję o swoim losie. Prawdopodobnie moje życie idzie po dobrej starej zasadzie "człowiek planuje, Pan dysponuje". O finansowo-politycznych grach, ja w ogóle staram się nie myśleć, a więcej patrzeć do wewnątrz.

Kiedy mam do czynienia z materiałem tej sztuki, to od razu mi się nie podoba. Ale nie stał się zrobić pochopnych wniosków — otworzył dzieło Кановича i zaczął czytać. Reżyser początkowo proponował inną rolę — zbankrutowanego kupca Авнера Rosenthal (zagrał Wiktor Suchorukow), ale mnie w powieści podpięty inny charakter — Эфроим. Chciał grać milczącego człowieka, który całe życie komunikuje się z kamieniami na cmentarzu. Zastanawiam się, jaki dźwięk wychodzi z wnętrza молчуна — ryk, świsty, syczenie? Za takimi ludźmi bardzo ciekawe obserwować. Oni milczą, milczą, ale kiedy zaczynają krzyczeć, cały świat odwraca. Osoba, która jest związana ze śmiercią, na pewno dużo wie o życiu.

Сергей Маковецкий
Foto: Maris Morkans

- A jakie masz relacje ze śmiercią?

- Muszę ci powiedzieć, że ja w wielu spektaklach i filmach, zginął. Na przykład, gdy grał царевича Aleksieja, mnie dusił, a w filmie "Makarow" ja стрелялся... Na szczęście tylko na scenie martwi wychodzą na łuki, i bardzo mi się to podoba.

- Jak łatwo przyszło ci żydowska tematyka, w której już tak mistrzowski zanurzały się w "Likwidacji", grając Фиму-полужида? Czy w swoim otoczeniu ludzi, którzy pomagali zrozumieć niepowtarzalny smak, gwara, humor, mądrość?

- Uwierz mi, nie rozumiem, co to jest żydowska tematyka! Oczywiście, uszy u aktora są otwarte, a on wchłania wszędzie, czasami nie zdając sobie z tego sprawy. Ale w tym spektaklu nie ma надуманного żydowskiego kolorytu nie. I Римас Władimirowicz nas raz stanowczo ostrzegał od tego: "Towarzysze, nie gramy żydów!" Gramy ludzi. I o żadnym kolorystyce mowy nie było. Nawet w Warszawie nie ma takiego wyraźnego smaku — tam wszystko мягонько. A jak tylko zaczyna się kolorowanki, to, przepraszam, nie żydostwo.

Oczywiście, gdy cię spotyka się z Izraelem, wiesz, że to inny świat. U mnie ten kraj powoduje potworne szacunek — ich cierpliwość, trud. Kiedy wiesz, że każde drzewo, krzew i źdźbło trawy tam рукотворны, do każdego umieszczone rury mobilnego systemu nawadniania, i, w ten sposób, sadzone całe wzgórza — ty po prostu czujesz, ile pracy, potu, krwi przelano tymi ludźmi, ile przeżyli...

Ale powtarzam, nie jestem specjalista kwestii żydowskiej — gram człowieka, nie interesując się, jakiej jest narodowości. Mnie o wiele ważniejsze jest to, co dzieje się w jego głowie i duszy, i aby znak znalazł odzew we mnie — prywatne niuanse, ból i wspomnienia. Ja po prostu bardzo dobry artysta, który potrafi przekazać obraz. Chociaż, oczywiście, wiem, że przychodząc na cmentarz, mój Эфроим stawia na grobie kamień, a nie kwiaty — właśnie po ilości kamieni określona liczba ludzi, którzy przychodzili w odwiedziny grobu. Przypomnijcie sobie epicki obraz "Lista Schindlera": ocaleni dzięki temu człowiekowi ludzie przychodzą na jego grób i stawiają kamienie — fantastyczny finał.

Jeśli przypomnieć sobie rolę fima potężne-полужида z "Likwidacji", to ona wymagała odpowiedniej мелодику mowy, dokładny odessa rozmowa, a nie гэкать lub шокать. Było miło, gdy po premierze dzwonili ludzie i mówili: dziękuję, bardzo ładnie rozmawia.

Сергей Маковецкий Поп
Foto: Kadrs no filmas

- Grał księdza w filmie Chotinienko "Pop", który częściowo zagrał w Rydze. Arcykapłan Agnieszka Mitrofanov, nazywając tę rolę swojej aktorskiej szczęściem, podkreślił, że nowoczesny "aktorom trudno wcielić się w postać księdza, i to mówi o tym, jak głęboko секуляризовано nasze społeczeństwo — doświadczenie w kontaktach z księżmi u zdecydowanej większości aktorów po prostu brakuje"...

- Miło było słuchać dobrych odpowiedzi od prawosławnych батюшек o tę rolę, do której podszedłem bardzo delikatnie i ostrożnie. To nie jest łatwe grać duchownego, a prawdziwą historię prawdziwego człowieka, który, mam nadzieję, że jeszcze żyje. Nawiasem mówiąc, ojciec Aleksander mieszka tu niedaleko Rygi. Kiedy trzy-cztery lata temu tu były, to chcieli do niego przyjść, ale on był chory — nie stało.

Wiedziałem, że do takiej roli trzeba wiele wiedzieć, czuć i nawet po prostu umieć. Poprawnie wymawiać słowa, na pewno się poruszać, więc możemy z Niną Усатовой, która grała matkę, bardzo ostrożnie podchodziły do każdego zdjęcia i słowa. Naszym konsultantem był piękny opat Antoni — rektor w Moskwie. Możemy bez tego kroku nie zrobił. Ja cały czas pytał: panie, czy może mój ojciec Aleksander tak powiedzieć? Bałem się, że krok w prawo — będzie karykatura, krok w lewo — melasa i taka słodycz, że nikt w nią nie uwierzy. Wygląda na to, udało nam się wszystko przekazać naturalnie. I cieszyłem się, gdy znajomi księża mówili: nie ksiądz, ale bardzo fajne!

- Zmieniła czy ta rola jest coś w percepcji rzeczywistości?

- Próbujesz spojrzeć głęboko w mojej duszy, a ja nie chcę wystawiać ją na pokaz. Tak i wyjaśniać takie zmiany słowy — nie jest to prawdą. Jednak pozostawić we mnie coś nietknięte i głęboko swoim.

Сергей Маковецкий
Foto: Kadrs no filmas

Kadr z filmu Aleksieja Балабанова "O maniaków i ludzi", w którym Makowiecki przekonująco zagrał порнографа Jana.

- Na jakiej zasadzie zgadzasz się lub nie zgadzasz się na roli? Dlaczego przyjął pan wcielić się w rolę dziecka порнографа Jana z filmu Балабанова "O maniaków i ludzi", a zaproponowany przez ciebie samą rolę Чикатило — nie?

- Bo fantazja jest znacznie głębsza wiedza. To ja sobie sam określił, a potem jeszcze usłyszałem, że tak powiedział Einstein. No i po co mi wiedzieć, że dwa i dwa to cztery? Gdy nie wiesz postaci i wynalazcy o nim można bardzo wiele odkryć w sobie. A kiedy wiesz o danej osobie i wiesz, co konkretnie zrobił w tym życiu, to po co go grać i do czego promować? To będzie jego życie przeżyć i uzasadnić dla siebie! Jeśli nic nie odczują, a społeczeństwo nic nie rozumie i nie czuje, nie pokocha mojego charakteru.

- A nie da się grać nienawidząc?

- Naturalnie! Nic się nie stanie, jeśli grasz postać, wewnętrznie lekceważenie go. To będzie po prostu zły chłopiec czy dziewczynka na scenie lub na ekranie, który(aya) na kogoś zły. Aby zagrać postać, trzeba w jakiś sposób im stać się — w tym i trudność! A jak można uzasadnić jakieś rzeczy, które nie znajdują w sobie wymówki? I po co grać potworów, aby co?..

- Aby mieć do niego омерзение!

- A jeśli będziesz na tyle przekonujące, że publiczność go pokocha? I nie daj bóg, pojawią się naśladowcy. Są postacie historyczne, o których, im więcej wiesz, tym mniej chęci ich bawić. Znajomość zatrzymuje, a wyobraźnia porusza się do przodu. Na przykład, nie mogłem do końca zrozumieć Jana, o czym mówił Леше Балабанову. On odpowiedział: będziemy poruszać się stopniowo, od klatki do klatki. Jak to wygląda, jak mówi, jakie pauzy robi, więcej, więcej... I wtedy we mnie zaczyna rodzić się fantazja: jest zahamowana, słabo słyszy lub świadomie daje sobie ciężar?

- Czujesz się odpowiedzialny za swoich bohaterów? Za to, że są ludzie, nie prowokują czy agresji?

- W rozważaniach na ten temat, za każdym razem przypomina mi się "Salo, czyli 120 dni Sodomy" Pasoliniego — bardzo straszny obraz. Są sceny, których nie da się oglądać. Reżyser robił to celowo, aby pokazać horror faszyzmu. I Aleksiej Bałabanow też umiał to robić z dużą ilością obrazów i stowarzyszeń: on kręcił dyski obrazy, ale nie smakować okrucieństwo, bardzo trafnie zdefiniował i pokazywał punkty bólowe, ale nie pociągnął ranę, nie wkładałeś swój w niej palce z pożądania садиста. On na pewno czuł granicę, za którą nie można przejść. Dlatego wszystkie jego obrazy twarde, ale nie brutalne.

Сергей Маковецкий
Foto: Kadrs no filmas

- Zagrał główną rolę w filmie "Słodki" u słynnego holenderskiego reżysera Йоса Стеллинга. On sam nazwał tematem obrazu zderzenie unii рацио i duszy rosyjskiej, mówił: "Bob, jak każdy holender, wydaje się, że wie, jak trzeba. A w rzeczywistości nic nie wie, ma obsesję na punkcie kompleksy i fobie..." Wydaje się to dość dokładnie tłumaczy stosunki Rosji i Europy, choć film i zagrał, gdy widocznych problemów nie było.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że spotkaliśmy się z Йосом i zrobili dwa obrazy — "Kochanie", a potem "Dziewczyna i śmierć". Nam bardzo dobrze razem pracowało, nawet tłumaczenia specjalnego nie jest potrzebne — możemy do siebie czuli. I żadnej różnicy — ani w języku, ani w менталитетах. Tak, że tematem różnic Europy i Rosji nie zastanawiał — nie było powodu, bo czułem się zupełnie komfortowo. Wszedłem do klatki i od razu zaczął poruszać się tak w dobrym kierunku, że Jos przestał mnie poprawiać.

*