Элксниньш przyznał, że porozumienie między "Zgoda" i "jedną Rosją" nadal w mocy i nazwał go "naszym miękką władzą w Rosji":

"Z jego pomocą wspieramy nasze przedsiębiorstwa [działające] w Rosji i chronimy interesy naszego kraju. (..) Niestety, po wejściu nowelizacji w życie, wszyscy członkowie "Zgody", którzy wspierają tę umowę, dostanie się pod wpływ artykułu prawa Karnego jako uczestnicy i kibice" — cytuje słowa polityka lsm.lv.

Wcześniej lider "Zgody", burmistrz Rygi Nil Uszakow oświadczył, że umowa zawarta z "jedną Rosją", jest korzystny z perspektywy państwa. Nazwał ten traktat narzędziem utrzymania dialogu z Moskwą: "widzimy, co się dzieje między UE i Rosją, więc zostawmy za sobą możliwość wspierać dialog".

Uszakow podkreślił, że w Rosji nie ma żadnej innej partii, z którą można współpracować.

"Niezależnie od tego, jaki był stosunek do Rosji, na poziomie państwowym mamy ambasada standardem komunikacji, u nas odbywa się handel, jest ekonomiczne, kulturalne. Z kolei my, jako partia wykorzystujemy możliwość komunikowania się na межпартийном poziomie. To pomaga nam prowadzić dialog w trudnych chwilach. Od tego nie można odmówić. Gdybyśmy z tego zrezygnowali, to można by przyrównać do rozwiązania Łotwy zamknąć ambasadę w Moskwie" — wyjaśnił.

Umowa o współpracy pomiędzy "Centrum zgody" i "jedną Rosją" podpisany w 2009 roku.