Według amerykańskiego prezydenta, Putin bardzo zainteresowany w tym, aby wyglądać równorzędnym partnerem dla USA, ponieważ "nie jest taki głupi". Obama przypomniał, że rosyjska gospodarka kurczy się już trzeci rok z rzędu.

"Zdaje sobie sprawę, że pozycja Rosji w świecie znacznie się chwieje. I tylko jeden fakt inwazji na Krym lub próby wspierać reżim Asada nie przywrócą go do gry" — powiedział Obama w wywiadzie dla amerykańskiego wydania " Atlantic.

Dodał, że wszystkie jego spotkania z Putinem odbywały się w biznesowej kluczyku, a sam rosyjski prezydent na nich był wybitnie uprzejmy i bardzo szczery. "Nigdy nie trzeba czekać na to dwie godziny, jak niektórzy inni" — powiedział Obama.

W wywiadzie dał również do zrozumienia, że STANY zjednoczone nie są gotowe rozpocząć otwartą wojnę z Ukrainy, nad którym niezależnie od działań Waszyngtonu będzie zawsze wiszą groźba inwazji wojskowej z Rosji.

Stosunki między Waszyngtonem i Moskwą znacznie pogorszyły się po tym, jak w marcu 2014 roku Rosja załączniku ukraiński Krym. W odpowiedzi STANY zjednoczone i ich sojusznicy wprowadziły sankcje najpierw w odniesieniu do poszczególnych urzędników rosyjskich, a następnie — w odniesieniu do całych sektorów gospodarki Rosji.

Dalszego chłodzenia relacji przyczyniło się rozpoczęcie konfliktu zbrojnego w Donbasie, w którym Moskwa wywierała co najmniej wsparcie polityczne самопровозглашенным republik, zwiastował za odłączenie się od Ukrainy.

Na tym tle USA i ich sojusznicy rozszerzył sankcje przeciwko Rosji, a prezydenci dwóch krajów nie spotkaliśmy się dwa lata. Pierwsze po długiej przerwie spotkanie odbyło się w Nowym Jorku pod koniec września. Na niej dyskutowano głównie sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Po tym, jak w 2016 roku Rosja i STANY zjednoczone głosowały organizatorami rozejmu w Syrii, który stał się w kraju pierwszy w ciągu pięciu lat wojny domowej. Ponadto, jeszcze latem ubiegłego roku USA podkreślali wkład Rosji w osiągnięcie porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu.