"Teraz centrum Doniecka z własnej inicjatywy patrolują ochotnicze oddziały kozaków i weteranów-afgańczyków. Również wzmocnione patrole milicji" - poinformowano w administracji obwodowej.

Wcześniej w internecie pojawiła się informacja, że w Donieck jadą działacze "Prawego sektora" - radykalnego nacjonalistycznego skrzydła "Евромайдана". Podobno chodziło o grupie liczącej do 500 osób. Przedstawiciele "Prawego sektora brali udział w starciach z policją w centrum Kijowa i zdobywaniu regionalnych administracji na zachodzie kraju.

25 stycznia i 26 stycznia "afgańczycy" i kozacy w Doniecku wyszli na zlot. Wystąpili w poparcie dla aktualnej władzy i przeciw zaostrzenia sytuacji w kraju. Na jego uczestników napadli nieznani ludzie w maskach i z bitami.

we Lwowie utworzono stowarzyszenie "gwardia Narodowa Ukrainy". Jak donosi "Вголос", powołując się na członka grupy inicjatywnej Światosława Яворивского, w jego skład weszli ludzie, legalne posiadanie broni palnej. Oni, jak się twierdzi, będą zajmować się ochroną obywateli".

"My nie ekstremiści, my nikomu nic nie grozimy, ale мародерам, zdrajców narodu, którzy będą do przemocy i bezprawia, damy godna odpowiedź", - oświadczył Яворивский. Wezwał tworzyć podobne stowarzyszenia i w innych częściach Ukrainy.

W Lwowie zwolennicy opozycji zajęli regionalnych administracji i ogłosił utworzenie "ludowej zadowoleni".

Wcześniej jeden z liderów opozycji, były szef MINISTERSTWA spraw wewnętrznych Anatolij Hrycenko wezwał tych, którzy mają zarejestrowaną broń palna, być gotowym do użycia przeciwko "bandytów". Były minister podkreślił, że "jeśli bandyci idą zniszczyć majdan i zabijać ludzi, to on osobiście wyjdzie na ochronę osób i będzie strzelać pierwszy".

W ostatnie dni zwolennicy opozycji, организовавшие przechwytywanie regionalnych administracji na zachodzie Ukrainy, zaczęli przejawiać aktywność i w części centralnej, a także na wschodzie kraju.