W wywiadzie dla "Rozmówcy" artystka oświadczyła, że "już wszystko zdecydowała się na" stosunkowo niedawnej oferty ręce i serca, które jej zrobił ostatnio na Krymie niezidentyfikowany jeszcze mężczyzna.

"Dla siebie już podjęła decyzję – odpowiedziała na pytanie publikacji o możliwym ślubie Anastazja. – Tylko nie rozumiem, dlaczego wokół tego powstało takie zamieszanie. Co dziwnego w tym, że zaproponowano mi rękę i serce? Mi ciągle robią takie oferty. Ja – piękna kobieta, która podoba się mężczyznom. Ale tu, oczywiście, wszystko jest większe. Ten człowiek zajął szczególne miejsce w moim życiu. Obiecuję wam jedno: mój ślub będzie nie gorsza niż poprzednia. Wtedy zmieniłem sukienki siedem razy. Tym razem powiększymy ilość wyjść dwa razy".