Dwa lata temu Messi został poproszony, aby konkurować z robotem-bramkarzem Kaleci w ramach japońskiego programu tv. Wtedy аргентинцу udało się przebić przez urządzenie ze wspaniałą reakcją dopiero w trzeciej próbie.

Tym razem japończycy zaproponowali Messi gigantycznego robota-opiekun, coś podobnego do bardzo располневшего przeciwko mnie argentyńczyka w "Barcelonie" — Suareza. I niech "Suarez" zajmował praktycznie całą przestrzeń bramy, Lionel kropnął z zabawkami na raz-dwa. Najpierw najlepszy piłkarz świata z ubiegłego roku umieścił piłki w różnych kątach bramy, a trzecie trafienie zdobył "nosidełko".