Pierwszy zastępca przewodniczącego frakcji "Jedna Rosja" Andriej Isajew powiedział dziennikarzom, że w przygotowaniu do drugiego czytania duże kontrowersje wywołała propozycja zakazać również skrótów i akronimów. "Idea ta nie znalazła się w ustawie, bo w naszym języku, w naszej kulturze już powstał szereg nazw, które w przeszłości były skrótem, ale teraz już straciły swoje ideologiczne treści i stały się zwykłym nazwą, na przykład, Kim w przeszłości - komunistyczny międzynarodówkę młodzieży", - powiedział on. "A jeśli pójdziemy drogą zakazu cięć, to dojdziemy do tego, że trzeba zakazać imię Włodzimierz, która też jest skrótem od "władać światem", - zaznaczył Isajew.

Agencja zauważa, że od 1998 roku w Moskwie zostały zarejestrowane chłopcy z imionami Mikołaj-Nikita-Neil, Христамрирадос, Delfin, Jarosław-Лютобор, Łukasz-Szczęście Summerset Ocean. Wśród żeńskich nazw były takie, jak Kwiecień, Paulina-Paulina, Księżniczka Ewa, Zorza-Заряница, Alosza-Каприна, Oceanu, Sofia-Słoneczko. W 2002 roku w Rosji urodził się chłopiec, którego chcieli nazwać БОЧ рВФ 260602 (obiekt Biologiczny człowieka rodzaju Ворониных - Фроловых, urodzony 26 czerwca 2002 roku). Dziecko do tej pory nazywa się "Mały БОЧ", on nadal żyje bez dokumentów.