Uszakow uważa zarzuty pod swoim adresem bezpodstawne, ale przyznaje, że następnym razem będzie starał się zmienić swoje myśli w inny sposób, nie używając zdjęć z internetu. "Formularz zgłoszenia, niestety, była taka, jaka była. Moje czyny często powodują jakieś interpretacje. Może jestem zbyt kapryśny, może być jeszcze za mało dojrzały polityk, ale ja będę mówić to, co uważam za słuszne" - powiedział burmistrz Rygi.

Według jego słów, publikując karykatury, chciał pokazać, że część ludzi, którzy przeżyli wysiedlenie i głód, do tej pory żyją w ubóstwie. "I to nie była wina władza radziecka. Z pomocą karykatury chciałem powiedzieć, że powinniśmy przestać pozwalać politykom mówić tylko o historii i pokryć z tymi rozmowami swoją bezczynność w ostatnich latach" - powiedział Neil Uszakow.

Jak już informowaliśmy, Uszakow opublikował w portalach społecznościowych karykaturę z kolarzem, który sam złamał koło, ale domaga się odszkodowania w wysokości 185 mld euro od Rosji. Jest to kwota, nazwany przez komisję obliczenia szkody sowieckiej okupacji Łotwy.

Według Żukowa, on nie uważa za słuszne szukać w historii korzenie obecnych problemów, a także wydawać pieniądze na naukę szkody od wydarzeń z przeszłości, zamiast inwestować je w rozwiązanie dzisiejszych zadań, np. w medycynie lub edukacja.

Po tym poseł do Parlamentu europejskiego Inese Вайдере wystosowała list prokuratorowi generalnemu Ericowi Калнмейерсу z prośbą o ocenę zdaniem burmistrza Rygi Nilu Żukowa o szkodzie od działań ZSRR i pociągnięcia go do odpowiedzialności.

Na burmistrza Rygi również zawiadomili policję z powodu wpisów na twitterze. Uszakow opublikował zdjęcie z kolarzem, który sam złamał koło, ale domaga się odszkodowania w wysokości 185 mld euro.

Później Uszakow opublikował nową karykaturę. Na zdjęciu rowerzysta, który sam sobie wkłada kij w koło, przedstawiany z głową Ruty Паздере, szefa komisji, która oceniła szkody Łotwie od ZSRR w 185 mld euro.

Z kolei żona burmistrza Rygi Iveta córki było trochę lepiej-Żukowa opublikowała w Facebook post w obronie pozycji Żukowa. Według jej słów, karykatury w żaden sposób nie są związane z nastawieniem do okupacji, i wezwała wydawać pieniądze na przyszłość, na przemyślaną politykę podatkową, gospodarkę, a nie na analizę faktów z przeszłości na rzecz chwilowym politycznych celów".