55-letni Müller został oskarżony o to, że chwycił 27-letnią piosenkarkę pod spódniczkę za pośladek podczas wspólnej sesji zdjęciowej na koncercie w Denver w 2013 roku. Przy tym początkowo wiodący sam pozwany Taylor Swift i jej przedstawicieli, odrzucając wszystkie zarzuty napastowanie seksualne i twierdząc, że z powodu skarg piosenkarki stracił dobrze płatną pracę w stacji radiowej, donosi Daily Mail.

Jego pozew w tej sprawie został odrzucony, ponieważ sąd nie znalazł dowodów na to, że to właśnie działania Swift przyczyniły się do dymisji Müllera.

Według najniższej Swift, ona nie stawiała sobie za cel zniszczyć Muller, i dlatego zażądała tylko symboliczne odszkodowanie. Piosenkarka teraz zamierza zrobić znaczne darowizny na rzecz organizacji, które zajmują się pomocą ofiarom przemocy seksualnej.