"Specjalna komisja w tej sprawie pracowała ponad dwa lata. Dlatego w swoim zapytaniu nalegamy, aby dano lista, raport o tym, jakie uzyskane wyniki, jak zostały wykorzystane te środki — pół miliona euro", — zaznaczyła ona. Zdaniem Судрабы, otrzymał od komisji wezwanie opublikować dane na temat agentury KGB w Rydze oznacza, że ta komisja właściwie już skończyłam swoją pracę.

"Ważne jest, aby dalsze działania zostały naukowo sprawdzonymi, aby nie było problemów z prawami człowieka i wszystkich innych", — zaznaczyła ona.

"By się tam nie znalazły się osoby, które znalazły się w te listy w jakimś drugorzędnym powodów. Chcemy się upewnić, że komisja rzeczywiście wykonywał pracę, którą miała. Aby podczas publikowania list wszystko było sprawdzone, wszystko było jasne i nie było potem problemów, w tym z jakimiś roszczeniami do skarbu państwa. Żeby to była właściwa z punktu widzenia nauki historycznej praca", — uważa Судраба.

W kwestii "worków KGB", oczywiście, nadszedł czas, aby umieścić punkt, oświadcza Судраба. Bo mówi się o tym już 25 lat:

"Nasi sąsiedzi w innych krajach to dawno zrobili. I tu jest ten punkt został poprawnie wprowadzony — komisja pracowała ile lat już. Ile pieniędzy wydano! Powinno być jasne, jak to zrobić, jak w końcu postawić kropkę i żyć dalej" — na pewno ona.

Wcześniej komisja nauki działalności KGB postanowiła zwrócić się do prezydenta Раймонду Вейонису z prośbą o anulowanie specjalna ustawa o KGB i przekazać treść "worków CZK" na sąd publiczności. Szef komisji Karlis Кангерис przypomniał, że komisja jeszcze w 2015 roku jednogłośnie podjęła decyzję o tym, że w imię historycznej prawdy, wolności słowa i spójności społeczeństwa należy w pełni i natychmiast ujawnić i przekazać do swobodnego zwiedzania wszystkie materiały KGB.

Zdaniem Kto jest stopień dostępności dokumentów będzie zależeć od wyników pracy komisji badania naukowe dokumentów byłego KGB, i komisji będzie bardzo intensywnie pracować, aby do 31 marca przedstawić rządowi rozbudowany uzasadnienie tego, jak szeroko dostępnej powinna być ta informacja.

"Społeczeństwo ma prawo wiedzieć ciemne strony naszej historii, w tym o tych, którzy, być może, współpracował z KGB. W ustawie wyraźnie jest napisane, że ta informacja do końca przyszłego roku powinna być dostępna zgodnie z decyzją rządu", — powiedział szef państwa 15 listopada.