Stratfor opublikowała zdjęcia z kosmosu od 17 marca, na których odnotowano baza lotnicza w Latakii i port Tartus. Jak wspomniano, wynika z nich, że ponad jedna czwarta federacji авиагруппы opuściło Syrię. Według Stratfor, 15 marca odleciały trzy Su-34 i komunikacyjny Tu-154, na następny dzień Syrię opuściło 12 samolotów Su-25 i część transportowych Ił-76.

Jak podkreślono w komunikacie, chociaż samoloty Su-24 są obecne na zdjęciach, możliwe, że później również opuścił bazę.

W tym samym czasie zdjęcia pokazują, że w ciągu ostatnich kilku dni Rosja wdrożyła dodatkowe helikoptery na terenie bazy lotniczej, w tym Mi-28 i Ka-52. Te helikoptery mogą pełnić funkcje ochronne, jak i prowadzić działania poszukiwawczo-ratownicze, operacje i wsparcie z powietrza sił lądowych.

Ponadto, agencja zauważa, że ROSJA na razie nie wycofała samoloty Su-30 i Su-35 i po ogłoszeniu o wycofaniu wojsk nadal wspierać z powietrza syryjskie siły rządowe, przeciwstawne terrorystycznego ugrupowania "Islamskiego państwa" (IG, ДАИШ, zakazana w ROSJI) w okolicach Palmiry.

Według Stratfor, na zdjęciach bazy w porcie Tartus widać, że znaczne przemieszczenia rosyjskiej techniki z Syrii nie obserwuje się. W porcie można zauważyć pojazdy wojskowe.

Przypomnijmy, że o wycofaniu główne ugrupowania rosyjskich sił z Syrii 14 marca ogłosił prezydent rosji Władimir Putin, wyjaśniając, że postawione przed ministerstwo Obrony narodowej zadania w całości spełnione. Następnego dnia pierwsza grupa rosyjskich samolotów opuściła Syrię. W jej skład weszli samolot Tu-154, a także Su-34.

16 marca ministerstwo Obrony poinformowało o wycofaniu jeszcze jednej grupy, w tym Ił-76 i frontowych bombowców Su-24M. Tego samego dnia agencja Reuters na podstawie analizy zdjęć pokazanych w telewizji publicznej, liczył, że z Syrii pochodzi prawie połowa rosyjskich samolotów.

W miniony piątek rzecznik Centralnego dowództwa sił zbrojnych USA ppłk Patrick Ryder powiedział, że Rosja wycofała większość swojego uderzenia lotnictwa z Syrii.