Джонстоун zauważa, że Clinton wzięła agresywny kurs polityki zagranicznej, jeszcze będąc na stanowisku sekretarza stanu. Tak, ona poparła inwazję stanów ZJEDNOCZONYCH na Irak, przystąpienie do wojny w Libii, a teraz opowiada się za inwazji w Syrii przeciwko prezydenta kraju Baszara el-Asada. Jej rolę w destabilizacji Bliskiego Wschodu jest ogromna.

Ponadto, Clinton promuje antyrosyjskie poglądy. Jak podkreśla Джонстоун, były sekretarz stanu pewna, że USA wygrał "zimną wojnę", dlatego nie rozumie, jak rosyjski przywódca Władimir Putin, który kieruje się interesami Rosji, może wymagać "wielobiegunowego świata".

Zdaniem Джонстоун, świat się obawiać "aktywnej działalności" Clinton, przedwyborcze obietnice której budzą niepokój. Były sekretarz stanu zamierza korzystać z wojskową zamiast dyplomacji, dzielić świat na "przyjaciół i wrogów", a także wzmacniać NATO do tego stopnia, że każdy incydent może doprowadzić do trzeciej wojny światowej.