"Chciał wysadzić się w powietrze w pobliżu Stade de France, ale "dał wsteczny" — powiedział Моленс, cytując Абдеслама.

Przy tym Моленс podkreślił, że do pierwszych wypowiedzi Абдеслама należy odnosić się z godziwej sceptycyzmem, jednak sam fakt jego zatrzymania jest ogromnym przełomem w trakcie śledztwa w sprawie ataku.

Według agencji, adwokat Абдеслама przyznał, że był w Paryżu w czasie zamachów terrorystycznych, ale innych szczegółów na ten temat nie dostarczył. Poinformowano, że Абдеслам współpracował z milicją i zamierza oprzeć się ekstradycji do Francji, gdzie, jego zdaniem, sprawiedliwy sąd w jego sprawie nie jest możliwa.

Niezależni prawnicy podkreślają, że szanse na to, aby ekstradycja nie odbyła się, minimal, ale prawne porządki mogą zyskać na czasie dla ochrony Абдеслама.

Абдеслама zatrzymali 18 marca w trakcie operacji w Brukseli wraz z jego wspólnikiem w imieniu Монир Ahmed Алааж. Na trop przestępców stróżów prawa pomogliśmy wyjść wykryte w tym tygodniu odciski palców i próbki DNA. Razem z nimi zatrzymano trzech członków rodziny, którzy udzielili im schronienia.

Według danych policji, w listopadzie ubiegłego roku Абдеслам we Francji przewoził samobójców na swoim samochodzie Renault Clio.

Zamachy w Paryżu miały miejsce 13 listopada ubiegłego roku. Grupa islamistów popełniła serię ataków. Tak, trzy dżihadyści wysadzili w powietrze "pas śmierci" od stadionu Stade de France, podczas towarzyskiego meczu pomiędzy reprezentacjami Francji i Niemiec, na którym obecny był prezydent Francji François Hollande. Terroryści też napadli na salon La Belle Equipe, pizzeria La Casa Nostra, bar Le Carillon, restauracja Le Petit Cambodge, teatr Bataclan. Ofiarami 130 osób, 352 zostało rannych.