"Nie zabrali Krym od Ukrainy, jak by ktoś chciał tak liczyć. Chcę odpowiedzieć polskim czytelnikom tak: spróbuj nie patrzeć na wszystko jest proste i nie dawać jednoznacznych i łatwych ocen. Zrozumcie, Krym odszedł od Ukrainy to sam", — powiedziała Zacharowa w wywiadzie dla agencji Sputnik.

Według jej słów, "wielu europejczyków nie zdaje sobie sprawy, że to nie Rosja zabrała Krym, Krym sam wstał i wyszedł, jak odchodzi pasierb lub pasierbica z rodziny, gdzie nigdy nie był kochany przez".

Sekretarz Rady bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew powiedział, że ukraińskie władze chcą zdestabilizować sytuację na Krymie-informuje "gazeta wyborcza".

"Nie jest tajemnicą, że kijowskie władze karmiły plany destabilizacji sytuacji na Krymie, w tym z wykorzystaniem czynnika narodowego" — powiedział Patruszew na wyjazdowym spotkaniu w Jałcie.

Tymczasem szef MSZ wielkiej Brytanii Philip Hammond oświadczył, że Londyn utrzymuje swoją silną pozycję w stosunku do utrzymania sankcji wobec Rosji, i wezwał "odzyskać Krym". O tym poinformowano w komunikacie prasowym resortu.

Hammond podkreślił, że "tak zwane "referendum" był drwiną nad demokracją", nazywając "nie do przyjęcia" zjednoczenie Krymu z Rosją.

"My twardo stoimy wobec tego niebezpiecznego zachowania i odpowiadamy poważne i strategicznym sposób, jak wymagane przy takim wywołaniu, w tym utrzymanie sankcji wobec Rosji" — czytamy w oświadczeniu brytyjskiego ministra.

Znów nazwał działania Rosji "agresją" i wezwał Rosję do "oddać Krym Ukrainie".