Należy pamiętać, że rozmowa o tym wszedł w kontekście tego, że w tym tygodniu świeży film Кайришса "Kroniki Melanji" święcą pokonał w kilka nominacji do najbardziej prestiżowej łotewskim film-konkursie "Duży Kristaps". On również nominowany do amerykańskiego Oscara w kategorii "Najlepszy film w języku obcym", choć sam reżyser ocenia jego szanse w Hollywood bardzo sceptycznie.

Ten film pokazuje historię deportacji łotyszy na Syberię w czerwcu 1941 roku, opowiadając historię prawdziwej kobiety Melanji Ванаги i jej syna. To, a także niedawny apel reżysera jednak otworzyć tzw. "papierowe CZEKI" stał się okazją do pytań dziennikarza Яниса Домбурса.

O tym, dlaczego "Kroniki Melanji" nie będzie w stanie powtórzyć sukces "Idy" Pawła Sławą (film otrzymał Oscara w 2015 roku"), w której również objawia się tragedia narodu, ale innego — żydowskiego.

Cóż, nie będziemy porównywać tragedii. Ale otwórz Netflix i zobacz, ile filmów opowiada o nazizm i o ile stalinizmu. Stosunek będzie gdzieś sto do jednego. Jest to związane z "syndromem zwycięzcy". Kto wygrał ii wojnę Światową? Związek radziecki wraz z wielką brytanią i USA. Wszyscy byli zwycięzcami [których sądzić nie zapadła].

O innych godnych filmach o stalinizmu.

U nas był taki fenomen, że ostatnio prawie co rok wychodził jakiś bałtycki film na ten temat. Ale weźmy, na przykład, litewski film "Экскурсантка" (2013), to wydaje mi się, że tam skrypt na Kremlu twierdzili. Tam dobry чекист, tam w końcu wyszło, że sami litwini swoich i podali, że absolutnie kreml ideologia. Oj, no tak, był jakiś tam Stalin, ale tak naprawdę oni sami siebie zdradzili. I przy tym nie pokazując kontekst, że WCIŚNIĘTY na nich, że oni oddawali jeden drugiego.

— I co wciśnięty?

— Oczywiście, tryb, okupacyjny reżim.

— Ale jeśli będziesz nadal robić filmy historyczne na ten temat, to w pewnym momencie można dojść do tego samego wniosku: że łotysze zdradzili, że łotysze byli przeciwko łotyszy i nikt nie ma na kogo nie cisnął, a ludzie po prostu szukali lepszego życia.

— Ty to powiedziałeś.

— Ja się pytam — czy było tak?

— W tym. Ale i ci, którzy zdradził, nie szukając przyczyny... na nich wpływał ten przytłaczający, искажающий moralność tryb. Bez tego trybu, gdyby ludzie rozumieli, że można budować karierę tylko szczerze, to im nie przyszło do głowy zdradzić. Jest to praca systemu. Trzeba zrozumieć, że system калечила ludzi.

O tym, że Виестурс Кайришс może argumentować na główne argumenty przeciwko ujawnieniu "worków CZK: na Łotwie pozostały karty tylko o kilku tysiącach ludzi, spraw osobistych w kraju nie ma, coś na pewno było вымарано. Czyli pełnej przejrzystości i kompletności.

Wtedy niech nadal dreptać w miejscu — tylko tak mogę przetłumaczyć te argumenty. W moim позавчерашнем przemówieniu było jedno fundamentalne zaproszenie — nie tylko otworzyć worki, ale i dla społeczeństwa zrobić krok w kierunku ludzi, którzy potencjalnie są tam.

— Co to znaczy? "Nawróćcie się, darujemy"?

— Nie tak po prostu, ale z tego obszaru. Nie jesteśmy tacy, którzy możemy potępiać. Z nas nie ma w tych workach, jesteśmy za młodzi. I nie możemy powiedzieć, że nas tam nie było. Mam nadzieję, że gdybyśmy tam byli, to sami by o tym nie wiedzieli.

Uważam, że dla społeczeństwa ważne jest, aby współpracować i zrobić krok do przodu. To nie jest polowanie na czarownice. A teraz nie poruszamy się do przodu. (..) W wyniku [o workach CZK] rodzą się mity jeden drugiego piękniejszy, skąd oni tylko biorą!

O tym, jaką "prawdę" Виестурс Кайришс chce znaleźć w "workach CZK". Nawet u profesjonalnych badaczy tego tematu, historyków, nie ma jednego zdania o tym, że ujawnienie worków pozwoli ustawić pewną historyczną prawdę.

Niech ludzie sami powiedzą, co z nimi było, że musieli robić. Niech każdy [z tych, którzy w workach] opowie swoją historię... Im będzie lepiej.

— Co to zmieni? Ludzie powiedzą i ułatwią duszę? A jeśli, nie daj bóg, ucierpią z rąk tych, którzy kiedyś cierpiał od trybu? Takie argumenty też brzmią.

— Zrozumcie, możemy iść do przodu! Teraz czuję, że nie możemy przekroczyć jakąś niewidzialną linię. Na przykład, po publikacji "Rozmowy w Ridzene" — nic się nie stało. Nie możemy pokonać niewidzialną linię!

— Ma ten związek publikacji rozmów oligarchów i ujawnienia worków CZK?

— Być może. Ale chętnie bym nie miał spekulować na ten temat. Ja bym lepiej po prostu wiedział o tym, że w tych workach.

O lustracji i o tym, запоздала czy ona na Łotwie, czy nie. I jak jest ona związana z workami CZK.

Przygotowując się do nakręcenia filmu, ja bardzo dużo studiował temat tego, co działo się w nazistowskich Niemczech po zakończeniu ii wojny światowej. Tam dochodziło do tragikomedii, jak społeczeństwo skłania się oczyścić [nazistów i tych, którzy z nimi współpracowali]. Oczywiste jest, że większa część mieszkańców kraju tak czy inaczej współpracowała. I oni, mycie, mycie, mycie siebie! Często pełni formalnie... Ale w końcu się udało! Społeczeństwo musiał to przeanalizować. I stało się bardzo skuteczne społeczeństwem.

Wiesz, bardzo mnie niepokoi fakt, że, na przykład, ma worki CZK, ludzie za wschodnią granicą Łotwy wiedzą o ich zawartości i wykorzystują to do realizacji korzystnej dla siebie zasad. To mnie BARDZO niepokoi.

Również niepokoi mnie fakt, że zawartość worków CZK wie lokalny zabawne podręcznik. I to sprawia, że... to może zrobić to samo. Mnie martwi ta możliwość manipulowania naszymi poglądami.

A jeśli to się nie dzieje, to z chęcią bym się przekonał, że nie ma czegoś takiego. Ale mam OGROMNE przeczucie, że tak właśnie się dzieje.

— Czy to znaczy, że może być pewna ilość ludzi, którymi tak manipulują, ale w rzeczywistości ich w "workach CZK" nie, tylko oni o tym nie wiedzą?

— Nigdy nie dowiemy się o tym. Ale najprawdopodobniej taka rzeczywistość równoległa też istnieje.