Po śmierci piosenkarki na swoim koncie pozostał 21 mln rubli (ponad 280 tysięcy euro przy obecnym kursie) z zebranych na leczenie kwoty, wyjaśnia gazeta, powołując się na oświadczenie organizacji "Rufundusz", zajmującej się zbieraniem funduszy. O tym poinformowali przedstawiciele fundacji 16 czerwca 2015 r., na następny dzień po śmierci Joanny. W tym samym czasie przedstawiciele organizacji nie sprecyzował, gdzie idzie reszta pieniędzy - czy powrócą fundacji do przekazywania innym potrzebującym w leczeniu lub pozostaną rodzinie piosenkarki.

7 lipca 2015 roku ojciec piosenkarki Władimir Friske poinformował, że rodzina musi płacić za leczenie o wartości 106 tysięcy dolarów klinice, gdzie Jeanne odbyła się terapii. Mężczyzna przy tym wskazał, że w celu pokrycia kosztów leczenia córki był zmuszony sprzedać rodzinny biznes - mały hotel w Dubaju.

13 października 2015 roku prezenter telewizyjny Dmitrij Шепелев, z których Joanny były trwałe relacje i wspólne dziecko, zaproponował "Русфонду" żądania informacji o pieniądze w banku, gdzie powinny być przechowywane wszystkie dane o ruchu środków. W banku, powołując się na prawo, do udzielenia tej informacji fundacji odmówiono.

15 październik fundusz poinformował rodziny piosenkarki, że muszą dostarczyć raport o resztce wysłanych Janna na leczenie środków - 21 milion rubli. Rodzina zignorowała wymóg.

16 grudnia 2015 roku "Rufundusz" ponownie zwrócił się do rodziny Joanny - i znów bezskutecznie. Również rodzina nie zareagowała na komunikat otrzymany od "Русфонда" przez notariusza, który wystawił testament piosenkarki.

24 grudnia organizacja charytatywna dała okres bliskich piosenkarki, w tym Dmitrija Шепелеву, do 15 stycznia - do tej daty są далжны zostały dostarczyć raport o pieniądze i dokumenty. I znowu raportów nie było.

Po za tym 19 stycznia 2016 roku "Rufundusz" zwrócił się do komitetu Śledczego federacji ROSYJSKIEJ z wnioskiem o defraudację i prośbą zbadania przeznaczenie pieniędzy.

22 stycznia Dmitrij Шепелев poinformował, że nie ma nic wspólnego z poszukiwanej sumy, a o tym, co się stało z pieniędzmi, mogą powiedzieć tylko jej krewni.

Władimir Friske, z kolei słowa prowadzącego, zdementował, a 23 stycznia poinformował, że będzie się spierał z "Русфондом", jednak szybko zrezygnował z tego zamiaru i oskarżył w trwonieniu pieniędzy Шепелева. Kilka dni później, 3 lutego, ojciec artystki oświadczył, że nie wiedział o konieczności sprawozdanie o wydanych pieniądzach przed organizacją charytatywną.

W marcu w tym roku komitet Śledczy federacji ROSYJSKIEJ uznał apel "Русфонда", ale ponownie omówiona jego MINISTERSTWA spraw wewnętrznych, wyjaśniając, że przedstawione zarzuty nie w ich kompetencji.

27 kwietnia Life.ru opublikował kserokopie dokumentów bankowych, które pokazują, że za 2 tygodnie do śmierci Jeanne Friske pieniądze zostały przeniesione do innego banku jej matką, a za dwa miesiące ten bank został pozbawiony licencji i został ogłoszony bankrutem. Władimir Friske w odpowiedzi na prośbę o wydanie komentować działania swojej żony wyjaśnił, że zrobione z konta środki zostały osobistymi pieniędzmi i Joanny, a pieniądze "Русфонда" przetłumaczył za granicę Dmitrij Шепелев.