Próba zainstalowania telefonu, który zarejestrowany przez satelitę, trwała około siedmiu sekund. Przy tym eksperci dodają, że możliwość połączyć praktycznie wykluczone.

Jednak takie sygnały mogą świadczyć o tym, że łódź mogła wypłynąć, uważa przedstawiciel argentyńskiego MARYNARKI wojennej, kapitan Enrique Балби. W tej chwili eksperci próbują ustalić miejsce, skąd zostały wysłane sygnały.

Komunikacja z субмариной, zbudowany w stoczni w Niemczech, zaginęła 15 listopada w oceanie Atlantyckim podczas jego przejścia z bazy MARYNARKI wojennej w Ushuaia na południu kraju do miejsca stacjonowania w Mar del Plata, w odległości 400 km na południe od Buenos Aires. Na pokładzie łodzi znajdowały się 44 osoby. W akcji ratowniczej biorą udział 10 argentyńskich okrętów, aurora statek z wielkiej Brytanii, a także trzech amerykańskich samolotów. Swoją pomoc zaoferowali także w Brazylii, Chile, Urugwaju i południowej afryki.