Powiedział, że żadnego ładunku wybuchowego nie znaleziono, groźba nie została potwierdzona. "Naturalnie, służba bezpieczeństwa zrobiła wszystko, co należało zrobić w tej sytuacji" — dodał, przypominając, że chuligani w żaden sposób nie wpłynęły na zaplanowany harmonogram prezydenta.

Według jego słów, połączeń, w szczególności napływały z zagranicy. Pieskow podkreślił, że "szczególną uwagę zwrócono na to, aby ta praca nie powoduje nadmiernego dyskomfortu dla obywateli".

W połowie października za miesiąc w 170 miastach w Rosji w sumie został ewakuowany milion osób anonimowych wiadomości o rzekomo ustalonych bombach na 2460 obiektów.

Anonimowe rozmowy o ustalonych bombach po raz pierwszy odnotowano 11 września tego roku. One trwają do tej pory, ale w żadnym wypadku informacje o górnictwo nie została potwierdzona.