"- Teraz nie będziemy mieć wpływu na to pytanie [o tym]. Ktoś te decyzje podejmować. Znasz mnie sto lat. Jestem w każdej chwili gotowy odejść, jeśli to pójdzie komuś na rzecz i będzie trzeba", — powiedział witalij Mutko w czwartek dziennikarzom.

Mutko nie chciał komentować decyzji Międzynarodowego komitetu Olimpijskiego (MKOL) o swojej dożywotnią dyskwalifikacją. Według jego słów, teraz najważniejszym zadaniem państwa jest ochrona interesów sportowców. "Ja — to potem. Teraz najważniejsze — to chłopcy, którzy wykluczeni", — powiedział on, podkreślając, że zdyskwalifikowani rosyjscy sportowcy otrzymają wsparcie prawne w walce z decyzją MKOL.

Mutko powiedział również, że decyzja MKOL nie wpłynie na plany przeprowadzenia mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji w 2018 roku. "To są zupełnie różne rzeczy. Dziś FIFA już złożyło oświadczenie, że to w żaden sposób nie odnosi się do mistrzostw świata. To oddzielny projekt, inna sytuacja, w żaden sposób nie wpływa" — cytuje wicepremiera TASS.

Jak już informowaliśmy, w dniu 5 grudnia MKOL pozbawił reprezentacji Rosji z udziału w OLIMPIADZIE w 2018 roku, które odbędą się od 9 do 25 listopada w Пхенчхане. Wystąpić mogą tylko ci zawodnicy, którzy potrafią udowodnić niezwiązek do допинговым nadużyć. W takim przypadku będą rywalizować na Olimpiadzie pod neutralną banderą.

Sam Mutko więcej nie ma prawa uczestniczyć w igrzyskach Olimpijskich, ani w jakim charakterze. W MKOL uznali, że wicepremier przyczyniłem się do powstania w Rosji допинговой systemu, która była kontrolowana na szczeblu państwowym.

Mutko zajmuje stanowisko wice-premiera z października 2016 roku. Równolegle prowadzi Rosyjskim związkiem piłkarskim. Do tego Mutko osiem lat pracował minister sportu Rosji.