2 lutego rząd na zamkniętej części posiedzenia egzamininował pytanie o zagrożeniach dla polskich rybaków zajmujących się dennym śnieżnych krabów na morzu barentsa, po tym jak komisja Europejska poinformowała o innowacjach tego roku — konieczności koordynacji zezwolenie na połów z Rosją.

Ministerstwo rolnictwa wskazywał, że alternatywą dla połowu kraba śnieżnego w tym rejonie był jego połowów w okolicy Svalbard, którym zarządza Norwegia. W tym celu należy ratyfikować podpisany 9 lutego 1920 r. w Paryżu umowę na Spitsbergen między Norwegią, USA, Danią, Francją, Włochami, Japonią, Holandią, Szwecją, wielką brytanią i Irlandią.

Obecnie połowów śnieżnych krabów na morzu barentsa aktywnie prowadzą 8 polskich statków rybackich. W 2014-2015 r. połów przekroczyła 2200 ton, jego cena — około 5,5 mln euro. W pięciu sądach odbywa się również przetwarzanie krabów. W sądach pracują około 120 osób. To perspektywiczna branża rybołówstwa, tak jak śnieżne kraby — drogi produkt, który cieszy się popularnością.

Rosja i Norwegia są państwami wybrzeża morza barentsa. Wcześniej umowy na połów śnieżnych kraby z tych państw nie było to konieczne.