Wstrzymywanie procesu zamówień może poważnie utrudnić sytuację w różnych branżach, ale szczególnie duże szkody może być nakładany projektach związanych z ruchem budową. Tylko w tym zakresie możliwa cena zaniedbania wynosi 90 mln euro, to może okazać się katastrofą dla polskich firm, które zajmują się budową dróg. Tylko w maju i czerwcu planowano ogłosić osiem związanych z budową dróg przetargów, wartość każdej z nich przekracza 5,225 mln euro.

Gazeta Latvijas Avīze pisze, że planuje poprosić Sejm rozważyć nowe Prawo o zamówieniach publicznych w trybie pilnym, aby nie sparaliżować rozwój środków z funduszy UE.

17 kwietnia upłynął termin transferu dwóch dyrektyw UE do prawa kraju. Aby nie stracić pieniędzy z funduszy UE, ministerstwo Finansów ostrzega o konieczności opóźnić przeprowadzenie dużych konkursów, aż do momentu, gdy dyrektywy zostaną przeniesione do przepisów Łotwie.

Nowa redakcja Ustawy o zamówieniach publicznych i Ustawy o dostawcach usług publicznych została rozpatrzona na spotkaniu sekretarzy stanu jeszcze w zeszłym roku, jednak dalej tego etapu pracy nie awansowała, bo zainteresowane strony wyrazili wiele opinii na temat nowych przepisów, a poza tym, dzieje się lobbing różnych interesów, wyjaśnia Latvijas Avīze.

W nowej Ustawie o zamówieniach publicznych przewiduje, że najniższa cena nie będzie głównym kryterium, według którego będą oceniać kandydatów. Z kolei małymi zakupami będą uznane za zakupy, których wartość przekracza 10 tys. euro, a nie 4 tys. euro, jak teraz.