U pracowników policji od razu pojawiły się podejrzenia co do autentyczności dokumentu. Sam 44-letni syryjczyk powiedział, że rzekomo wcześniej mieszkałem dwa lata w Łotwie i zdał tam egzamin na prawo jazdy, epizodzie 60 godzin na kursach.

Niemieccy policjanci zrobili zapytanie na Łotwę, skąd dwa dni później otrzymał odpowiedź, że ta osoba nigdy nie otrzymywał prawa jazdy w LR, a prawa te zostały wydane na nazwisko innej osoby.

Dokument odebrany, rozpoczęto śledztwo.