Specjaliści, którzy przybyli 16 marca na miejsce, ustalili, że część gazociągu wypełniona wodą i w nim znajdują się kilkadziesiąt nielegalnych ramek, z których zasilane homeownership i sklep, informuje NEWSRU.com. W jednej z tych ramek w systemie gazu dostała się woda. 15 marca mieszkańcy podjęli kolejną próbę przeprowadzić nielegalną pasek boczny w podziemny street gazociąg, w wyniku czego doszło do wypadku.

Prace wywołały niezadowolenie mieszkańców obozu romów. Cyganie przybyli do budynku administracji i policji, zaczęli palić opony, rzucać kamieniami i kijami газовщиков, policjantów i dziennikarzy. Bunt udało się szybko uspokoić. Uszkodzenia gazociągu, które doprowadziły do wyłączenia gazu w miejscowości wyeliminowały.

Według informacji IA "Tula aktualności", w czwartek w Плеханово zysku około 300 pracowników organów ścigania. Jak przekazuje korespondent agencji, wczesnym rankiem 17 marca w tej części osiedla, gdzie mieszka cygańska społeczność, pojechali policjanci, którym towarzyszą buldożery i pracownicy gazowej usługi. Według dziennikarza, stróże porządku "poważnie wyposażeni i przygotowani".

Portal MySLO.ru pisze o 500 policjantów, wyjaśniając, że chodzi w tym o pracownikach POLICJI, СОБР, кинологах i sił wewnętrznych. Kiedy rozpoczęła się przycinanie gazociągu, cyganie podeszli do оцеплению. W wyniku "dwóch najbardziej aktywnie жестикулирующих obywateli maksymalnie sztywno zatrzymali z zastosowaniem specjalnego sprzętu w postaci klubów", - podkreślono w komunikacie AGENCJA "Tula aktualności". Po pewnym czasie, przekazał korespondent agencji, zatrzymano jeszcze dwóch "najbardziej aktywnych" przedstawicieli mniejszości romskiej.

Według prasy, pracownicy organów ścigania w czwartek "będzie prowadzić działalność edukacyjną z mieszkańcami osiedli romskich, które nielegalnie podłączony do sieci gazowych". Jak podkreślono w komunikacie w grupie gazety "Słoboda" i portalu MySLO.ru "Vkontakte", praca газовщиков w osadzie romskiej bardziej przypomina operację specjalną oddział.

W czwartek rano sytuację skomentował tak zwany gypsy baron. Mężczyzna, представившийся Iwanem Григорьевичем, oświadczył, że nowe nielegalnych ramek w gazociąg członkowie taboru nie robili. On nie był w stanie podać przyczyny, dla których w systemie gazu dostała się woda. Gypsy baron powiedział, że tabor mieszka w regionie z 1960 roku. Według jego słów, cyganie wielokrotnie próbowali trzymać gaz i nawet kupił niezbędny sprzęt, ale im nie zapewniają urzędnicy. "Oni powiedzieli, że my teraz zrobimy oficjalnie, a do врежутся pozostali członkowie taboru" - powiedział Iwan Grigoriewicz. Zresztą, przedstawiciele s. A. "Gazprom газораспределение Tula", jak podaje MySLO.ru zaprzeczył te zarzuty, stwierdzając, że "każdy wnioskodawca, który chce uzyskać usługę, otrzymuje ją".