Każde państwo członkowskie UE może "jakiś czas nie uczestniczyć w ruchu", ale w takim przypadku musi zapłacić 250 000 euro za każdego uchodźcy, którym odmawia przyjęcia. Te pieniądze zostaną przekazane tym krajom UE, które wezmą tych uchodźców.

Kilka krajów Europy Środkowej sprzeciwiła się próbom zmuszenia ich do przyjęcia uchodźców, więc program, który zakłada przeniesienie 160 000 osób ubiegających się o azyl, właściwie nie zaczęła działać.

Jednak wcześniej zatwierdzona schemat poruszania uchodźców będzie realizowany w pełnym zakresie, poinformowała w środę Komisja europejska.

Aby propozycja Komisji europejskiej weszła w życie, muszą go zatwierdzić każdy z krajów członkowskich UE, a także Parlament europejski, zauważa Deutsche Welle. Tymczasem Czechy już oświadczyła, że zamierza odrzucić tę inicjatywę w Brukseli.

Dublin umowy w 1990 roku podpisały wszystkie państwa UE. Ono, w szczególności, przewiduje, że odpowiedzialność za rozpatrzenie pytania o azyl ponosi kraj, granicę, której początkowo przekroczył uchodźca przy wjeździe do UE.