Rezolucja ONZ, осуждающая przyłączenie Krymu do Rosji, została przyjęta na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego w dniu 27 marca 2014 roku. Ona potwierdza integralność terytorialną Ukrainy i nielegalność krymskiego referendum o wejściu w skład Rosji. Dokument wzywa wszystkie państwa i organizacje międzynarodowe "powstrzymania się od wszelkich działań, które można interpretować jako uznanie" przejścia na Krymie, w skład Rosji.

Z obecnych na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego delegatów rezolucję poparli przedstawiciele 100 państw, jeszcze 58 wstrzymało się od głosowania. Przeciw było 11 krajów: z wyjątkiem Rosji to jeszcze i Armenia, Białoruś, Boliwia, Wenezuela, Zimbabwe, korea północna, Kuba, Nikaragua, Syria i Sudan.

Wśród tych krajów, który poparł rezolucję ONZ, ale jeszcze nie wprowadził sankcje przeciwko Rosji z powodu wydarzeń na Krymie, — niektóre kraje Ameryki Łacińskiej (na przykład, Meksyk, Peru, Chile), Bliskiego Wschodu i Afryki (Jordania, Nigeria, Arabia Saudyjska, Turcja), Południowo-Wschodniej Azji (Indonezja, Tajlandia, Filipiny).

Europejskie sankcje w związku z przyłączeniu Krymu nie są związane z wydarzeniami w Donbasie i минскими umów. W kontekście "tatarów sankcji" Bruksela zablokowała europejskie aktywa 37 prawnych i 146 osób fizycznych, które również zakaz wjazdu na terytorium UE. W grudniu 2014 roku Unia europejska zorganizowała handlowo-blokadę finansową Krymu.

Ministrowie spraw ZAGRANICZNYCH UE wezwali do natychmiastowego uwolnienia ukraińskiego reżysera Olega Sencova i działacza Aleksandra Кольченко, których latem 2015 roku rosyjski sąd skazał go na 20 lat więzienia o zaostrzonym rygorze za "tworzenie terrorystycznego społeczności".

Ponadto, Unia europejska zauważa pogorszenie się sytuacji praw człowieka na Krymie i wzywa zapewnić międzynarodowych obrońców praw człowieka pełny i swobodny dostęp "na całe terytorium Ukrainy, w tym Krym i Sewastopol". Zaniepokojenie w Brukseli wywołują próby zakazania krymsko-tatarski majlis jak экстремистскую organizacji.

Wcześniej departament stanu USA oświadczył, że nie uznaje przyłączenie Krymu do Rosji, wezwał Moskwę zwrócić półwysep Ukrainie i wyraził zaniepokojenie sytuacją z wolnością słowa w "okupowanym" Krymie.