"Może przez pomyłkę, a może celowo. Cóż, nie mógł on w las sam iść, nie poszedłbym tam. On by do ludzi poszedł, poszedł bym do sklepu. Ale w sklepie go nie było — ja osobiście tam byłam.

Kiedy zobaczyłam go na przystanku, to powiedział, że czeka na mamę. Jechali w pewnym centrum, potem zdałam sobie sprawę, że w religijny. Myślałam, że mama poszła do toalety. Chłopiec jest bardzo posłuszny: powiedzieli siedzieć i czekać — on będzie siedzieć i czekać. Dlatego nic nie podejrzewał. Nie wiedziałam, że Zoe mu zabroniła jechać do centrum religijne. Jestem tak blisko z ich rodziną nie rozmawiam" — wyjaśniła babcia.

Co do matki — Zoe Ареевой — to ona опознавала Wanię na zdjęcia, tak jak nie odważył się spojrzeć na ciało. Więc wątpliwości, które teraz rozwiane w wyniku oficjalnego badania.

"Nie widziałam ciała, tylko na zdjęciu rozpoznała na ubrania - czerwona linia na podszewce. I сандалики też były jego" — wyjaśnia.

Śledztwo trwa, a sprawa jeszcze nie została wysłana do prokuratury, szef Угловной policji w Lipawie Ugis Ava przekonany, że i z rodziny Vani nie warto zdejmować odpowiedzialność, chociaż oni i tak już poniósł — ich dziecko już nie żyje.