"Na wskazanym wyżej odcinku, jesteśmy zmuszeni chodzić do przystanku transportu publicznego wraz z dziećmi w zimie przez zaspy po pas, lub na jezdni w pobliżu kół stale przejeżdżających samochodów ciężarowych i innych pojazdów. Chodzić zmuszeni i obok pojemników, które na co dzień ładują około jezdni TAK (no tak, swojej wewnętrznej prywatnym terenie na to wydawać komu trzeba...), że trzeba albo przejść pod nimi, w chwili разгрузочно-prac ładunkowych, albo iść na jezdni, ryzykując codziennie kilka razy być сбитыми maszynami.

Kierowcy samochodów, z kolei, zupełnie nie obawiają mu, okrążają korek poboczem w kierunku lub w plecy walkable, przy tym nie ленясь otworzyć okno, aby обматерить i klaksonu, że idziemy tam (no tak, latać to jeszcze nie nauczyli się jeszcze, a to, co po prawej stronie NA POBOCZU drogi, zgodnie z przepisami, to omijać korek nie powinno być, więc jest to małe rzeczy, a z przeciwnej strony drogi też lubimy łamać zasady - umieścić van lub samochód osobowy (na godzinę i więcej) pod ustawiony znak stop jest zabronione). A jeszcze modne obudową maszyny поприжимать - nastraszyć pieszych, jak mówią umysł umysłowi uczyć, żeby nie chodzili po poboczu. I KAŻDEGO DNIA idziemy do szkoły i ze szkoły z dziećmi, obawiając się o życie swoje i dziecka, ponieważ albo tato, tam ciężarowy samochód, albo spotka kontenerem, który się ładują.

Innych dróg po prostu NIE ma, a dziś już w ogóle pozbawiono ostatniej ścieżki, zaznaczając kraty ze znakiem pieszych nie chodzić, obiecując, że w najbliższym czasie chronić swoje terytorium płotem do jezdni. Biznesmeni bezpośrednim tekstem mówią nam wszystko jedno, jak będziesz wracać do domu, zmienić miejsce zamieszkania, mamy tu centrum biznesowe.

Kiedy przeniesiono przystanek komunikacji miejskiej "ul. Крустпилс", aby na tym miejscu wybudować kolejną stację benzynową, nikt nie zadbał o to, aby na mieszkańców-pieszych to nie wpłynęło. Dostać się, jak chcesz. Pozostaje iść pod prąd, bo innej opcji po prostu NIE ma!

Według читательницы odpowiedzialne służby nie reagują na problem. "Nagle wszystko za nic nie odpowiadają, a następnie przekierowują gdzieś. Oczywiście, to nie podatki z nas zbierać, tam by obrobili tłumy strzelać ostatnia bielizna. Nam TE 300 metrów chodnika, były nie na przykład przyda, dla bezpieczeństwa zdrowia i życia, niż ścieżka rowerowa wzdłuż rzeki na promenadzie w kierunku Дарзени. O ile mi wiadomo, mieszkańcy z ulicy Крустпилс (moi sąsiedzi) już był wyświetlany w Ryską Dumy w sprawie chodnika i oświetlenia na naszej ulicy, ale dostał odmowę".

Wyślij reportaże i wygraj kartę podarunkową na kwotę 30 euro. Zasady - tu.Przysyłajcie zdjęcia i wideo [email protected] lub wyślij za pośrednictwem formularza dla niezarejestrowanych autorów!