Nas, dzisiejszych тридцатилетних, wychowywali już z orientacji na Europę. Wiedzieliśmy, że trzeba uczyć się języków obcych. Jesteśmy szturm na uniwersytety z pewnością, że w nowej unijnej Łotwy dyplomowani specjaliści będą ceni się wyżej niż "niebieskie kołnierzyki". My z entuzjazmem odbywały się naturalizacji, zdając sobie sprawę, że paszport obywatela otworzy dodatkowe możliwości podróży i kariery. Budowaliśmy swoje plany, pochodzących z instalacji, co dalej żyć będzie lepiej. I to, oczywiście, zdecydowanie różniły się od tych, którzy pamiętał związku radzieckiego, stagnacji i kryzysu lat 90-tych.

De facto filozofia восьмидесятников bardzo zbliżona do oficjalnej polityki władz. Uwierzyliśmy w Unii europejskiej, przyjęła jego zasady i Unia europejska nas nie oszukał - byliśmy активнейшими konsumentów unijnych uprawnień (stypendia, granty, еврофондов). I muszę przyznać, że nawet kryzys 2008 r. do tego momentu już stabilnie stojące na nogach "евродети" przeżyli dość łatwo. Coraz rzadziej chodzić do restauracji, przestały bez potrzeby latać do Paryża. Konsolidacja wydatków przez analogię z tym, co zrobili w 2008 roku z budżetu państwa.

Ale happy end w historii nie ma. Osłabienie Unii europejskiej jako projektu politycznego i przewidywane (ale przy tym tak bolesne) zmniejszenie ilości pieniężnej wsparcia ze strony UE coraz bardziej odsuwają się od Łotwy marzenie, że kiedyś będziemy żyć jak w Europie. Aby dogonić kraje Starego Świata na poziom PKB na mieszkańca, łotewska gospodarka musi rozwijać się dwa razy szybciej, niż teraz. Ale ani jednej przesłanki do podkręcania nie!

Główny problem Łotwie, na 13-ty rok członkostwa w UE - pasywny infantylizm. Zwyczaj, aby żyć w спущенным z góry scenariuszy (niech nie zawsze jest wygodny, ale już gotowy) i jeść z ręki (w niej same patriotyczne плюя) развратила i społeczeństwo i państwo. Jesteśmy zakończyli aktualnie samodzielnie myśleć i brać na siebie odpowiedzialność za trudne decyzje.

Wyraźny wzór – system szkolnictwa wyższego. W ciągu 10 lat liczba studentów w Łotwie spadła o połowę (ze 131 tysięcy do 84), liczba szkół wyższych wzrosła z 57 do 58, a Uniwersytet Łotewski w światowym rankingu znajduje się tylko w ostatniej, siódmej setce (dla porównania: uniwersytet w Tartu mieści się w 400-e miejsce). Jednak minister edukacji Karlis Шадурскис nawet nie próbuje naśladować próby reform. On szczerze mówi: łotewskie, uczelnie, dziś przeżywają kosztem еврофондов, jak tylko kanał zasilania blokować, "zbędne" sami zginą. Popularne na eksperta i poziomie politycznym dyskusji o "strategicznym planie rozwoju Łotwy" w takich chwilach wydaje się zły żart.

Lubimy porównywać się z Estonią. Wiadomo, że u estończyków jest "Skype", wyższe płace, niższe bezrobocie, lepsze warunki dla przedsiębiorczości, bardziej przyjazna dla ludności i firm system podatkowy, możliwość elektronicznego głosowania w wyborach, mniejsza korupcja, prezydent-dj... faktycznie stoi za tym wszystkim jedno – estończycy, choć i weszły z nami do Unii europejskiej w jeden dzień, udało się przy tym zdać sobie sprawę, że dla przetrwania w warunkach globalnej konkurencji nie można polegać tylko na impulsy z zewnątrz. Kraju, potrzebna swój "chip". Estończycy postawili na sektor IT.

Rozumiem, że Tallin nie stał się w jednej chwili "Krzemowa dolina". Ale ukierunkowane inwestycje w system edukacji (wyposażenie szkół w komputery, obsługa programów technicznych na uczelniach), wprowadzenie e-podpisu, aktywny rozwój pakietu usług elektronicznych, lobbing polityków na arenie międzynarodowej interesów estońskich firm z branży IT, projekt "cyfrowego obywatelstwa Estonii" (specjalny wirtualny status, które daje prawo cudzoziemców zdalnie otworzyć biznes w Estonii, podpisywać dokumenty, korzystać z usług estońskich banków, składać elektroniczne deklaracje podatkowe) – wszystko to stopniowo czerpał Estonii na jakościowo nowy poziom. Nawet натовскую instalację o двухпроцентном budżecie na potrzeby obrony estończycy udało się wpisać w swoją cyfrową strategię, mają do siebie Centrum киберзащиты NATO. Na Łotwie wzrost udziału госфинансирования na bezpieczeństwo, jak wiadomo, sporządzony przez podnoszenie podatków.

Na łotwie jest istotna swój сверхмиссия. Do tej pory nie zrozumiał, po co dwa miliony ludzi żyją na tym pokojowym, geograficznie korzystnie położony, zielonej działce.

Skąd mogą pojawić się pomysły? Na pewno ich nie przyślą депешей z Waszyngtonu, nie odpuszczą z dyrektywą UE, i, mówiąc szczerze, nie wiem, czy nowy model życia dla Łotwy" może się rozwinąć w umysłach tych, którzy dziś siedzi w Sejmie i ministerstwach. To w całości obywatelska strefa odpowiedzialności. Jeśli spojrzeć na struktury wiekowej ludności Łotwy to trzecia część z nich, według danych GUS, – te wychowane przez unię europejską, wykształconych, wysoko wykwalifikowanych, po europejsku myślenie ludzie, urodzeni w latach 80-tych. Koło się zamyka. Сверхмиссию dla przyszłego Łotwie należy sformułować ci, którzy w tej Łotwy żyć. Dostaliśmy z Brukseli wystarczy. Nadszedł czas, aby wykorzystać otrzymany i dorosnąć.