Krajowa propaganda w tym zakresie jest bardzo charakterystyczna. W zeszłym roku cały kraj поздравляла z девяностолетием несгибаемую диссидентку Lydii Ласмане-Доронину. Odważna kobieta niestrudzenie niosła rodaków słowo prawdy, i za to okupacyjny tryb wysyłał ją w więzienie, ale nie przełamał.

Maxim Коптелов trzy razy młodszy, żadnych здравиц do jego тридцатилетнему jubileuszu w społeczeństwie nie brzmiało. Ale w jego życiu już były przeszukania i zatrzymania, a wkrótce będą i katownia. Oczywiście, ryska więzienie znacznie комфортабельнее, niż воркутинские lub мордовские obozu, tak i okres krótszy. Jednak częściowo wady zbyt miękkiego prześladowania dysydentów zostaną wyeliminowane: do Sejmu wpłynęły poprawki do prawa Karnego, i przyszłe dysydenci tak łatwo nie отделаются.

Sama w sobie działalność Ласмане-Дорониной i Коптелова podobna, jak wyczyny skauta na intrygi szpiegowskie. Marzyła o niepodległości Łotwy poważnie, to o jej zjednoczeniu z Rosją w żart. Obaj udali się do jednej i tej samej metody: rozprzestrzeniali swoje zbrodnicze pomysły w sposób, który umożliwiał nowoczesna im technika.

Zarówno w żadnym wypadku nie chcieli przemocy. Pomysły obu były absolutnie nie do przyjęcia dla większości współczesnych im rodaków: dla ludzi radzieckich — oddział na Łotwie, dla łotyszy — utrata niepodległości. Takie inicjatywy nie raz były przedmiotem postępowań przed Europejskim trybunałem praw człowieka, który niezmiennie stwierdził: każda opinia, nie zawiera wezwania do przemocy, nawet niepopularnych i szokujące dla większości, dopuszczalne w debatach politycznych.

Nie mniej jednak, to samo społeczeństwo, które zasłużenie prezentuje Ласмане-Доронину, gotowe pozbawienia wolności Коптелова. Jest możliwe, aby przez 60 lat podnieść go na piedestale i podziwem распрашивать o тяготах na drodze do realizacji marzeń.

Jeden z najbardziej krzyczących sprzeczności chwalebnej przeszłości i tej haniebnej jest w relacjach z polakami za granicą. Oto odważne народнофронтовцы w latach Атмоды są wysyłane do łotysze emigracji za wsparcie — politycznej i materialnej. Jak doskonale jedność narodu nad barier!

A oto rosjanie napastnik z Łotwy обивают progi rosyjskich instytucji, coraz judowi wydał na swój przewrotny działalność przeciwko naszego kraju. Nie ma granic upodlenia zdrajców i ich cesarskich teatrów! O tym czujni łotewskie dziennikarze nakręcili film-zdemaskowanie "plan Generalny".

I tu propagandyści mogą wpaść w pułapkę. Dopóki морочат głowę ludu, wszystko u nich działa. Ekspresja chwaląc poprzednich spraw i potępienia obecnych zamienia porównania, wymienione w tym tekście, w bluźnierstwo, na który mogą się zdecydować tylko nieliczni wrogowie.

Gdzie bardziej niebezpieczne sami uwierzyć w swoją własną propagandę, jak to zrobiła w swoim czasie władza radziecka na Łotwie. A mianowicie taka ryzyko dziś jest wielki. Autor scenariusza "Generalnego planu" Санита Емберга bardzo zdenerwowana, że Nil Uszakow uchylał się od udziału w dyskusji na temat filmu. "Potrzebna jest nam debata nie jest z swobodą, które są pokazane w filmie, a z tymi, którzy stanowią większość rosyjskojęzycznej" — mówi.

Skąd ja to znam! Dokładnie tak rozmawiali i radzieckie ideolodzy. Mówią, że nie musi poważnie traktować z zewnątrz Гунара aster ma długą miłość i Lidii Ласмане-Доронину (Aleksandra Гапоненко i Władimira Lindermana) — trzeba je po prostu wsadzić do więzienia. Trzeba rozmawiać z tymi, którzy naprawdę jest lojalnych łotyszy (rosjan) — Anatolijem Горбуновым i Янисом Петерсом (Nilem przez simona uszakowa i Siergiejem Долгополовым).

Dziś wiemy, jak to się skończyło. Jak tylko pozycji władzy chwieje, okazało się, że Astra i Ласмане-Доронина z jednej strony, i Garbatych z Петерсом z drugiej — praktycznie jednomyślni. Oczywiście, pierwsze głęboko gardzą drugie, ale drugie udało się zostać na górze, nawet przy radykalnej zmianie trybu. I intuicja mi podpowiada, że gdyby marzenie Коптелова się spełniło, to na czele rosyjskiej autonomicznej republiki Łotwa było to klony Gorbunova i włączyli w to petersa, które mają już doświadczenie lidera w niepodległej Łotwie.

Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że łotewska elity ostrożnie radzieckiej i nie jest szczególnie ufa согласистским przywódców, nie подпуская ich do władzy. Ale oni sami zachowują się dokładnie tak, jak Garbatych na początku Атмоды: krytykują rodników we własnych szeregach, mówią o lojalności jednocześnie i państwa, i swoim niezadowolonym państwem wyborcom, delikatnie маневрируют zgodnie z wymogami czasu.

Jednym słowem, liczyć na Żukowa jako partnera w budowie jednolitego łotewskiego społeczeństwa jest tak samo oczywiste, jak w swoim czasie było liczyć na Gorbunova w tworzeniu jednolitego narodu radzieckiego. Ale jeszcze gorsze jest co innego: odpowiednie kandydatury w rosyjskiej środowisku Łotwie po prostu nie ma.

Oczywiście, w parlamencie siedzieć takie poprawne towarzysze, jak Aleksiej Notki, a zwłaszcza Andrzej Judin. Ostatni ze skóry tam wspina się, aby wsadzić do więzienia różnych коптеловых. Ale czy oni nikogo ci nie przypomina?

Już zapomnieliście gwałtownego obrońcy ZSRR Alfreda Pietrowicz Рубикса, który odsiedział sześć lat za swoją rzetelność? Ale i z nim nie wszystko jest jednoznaczne.

Po wyjściu z więzienia, Рубикс na czele bardzo opozycyjną Wzrastała partię. Ale jego оппозиционность była w dopuszczalnym zakresie — gospodarczej. A w krajowych sprawach to już nie był zdrajcą. Zachowywał się całkiem w горбуновски: potępiał zapaśników z reformą szkolnictwa, wystąpił przeciwko referendum w sprawie języka rosyjskiego.

W 74 roku Рубикс stał się posłem do Parlamentu europejskiego i był tam gdzie bliżej латышским kolegów, niż do obcych Sekularyzmu i Жданок. Юдину dziś tylko 46. Gdzie mamy gwarancję, że przez trzydzieści lat nie wróci do swego ludu?

Jest szorstki, ale dokładna rosyjskie powiedzenie: "Jak wilka ani karmić, to nadal w las patrzy". Ona bardzo dokładnie opisuje preferencje większości ludzi. A mianowicie to, że rodacy nam zawsze bliżej niż rodacy innego pochodzenia. Nawet jeśli tych ludzi, z jakiegoś powodu, paszport wrogiego państwa.

Dziś model zachowania wilka z przysłowia nawet zapisana w preambułę Konstytucji: "Łat naród nie uznał okupacyjne tryby, opierał się im". Dziwne byłoby oczekiwać od kosmici innych ukrytych marzeń.

Nie mam wątpliwości, że gdyby nagle na Łotwie pojawiły się "zielone ludziki", to ich entuzjastycznie spotkali się, by mniej więcej tyle samo osób, ile głosowało za język polski cztery lata temu w referendum. Ale nawet wraz z негражданами to nie ponad pół miliona dorosłych. A wobec takiego obrotu zdarzeń wystąpiło by ponad 820 tysięcy wyborców-łotyszy — znowu, jak w tym referendum.

To właśnie w tym gwarancją niepodległości republiki: jest ona potrzebna większość jej obywateli. Bo ile by nie кликушествовали o trwałej agresywności Rosji, ta ani razu nie interweniował w wydarzenia na tych terenach, gdzie nie mogła liczyć na poparcie większości populacji.

Jednak ta prosta prawda dlaczego-to pozostaje niedostępna dla wielu współobywateli. Krajowa elita pozostaje w oczywistej histerii i coraz bardziej wpada w pokusie totalitaryzmu. Oczywiście, najłatwiej niezgody zakazać, a wszystkich niezadowolonych wsadzić. Ale drogie łotysze, totalitarnego pozornie spokojny i zawodna. Władza radziecka w tym przekonała się na własnym przykładzie. Czy warto powtarzać jej błędów? Tym bardziej w przypadku braku realnych zagrożeń.